Kolejny wazon w ciepłych pomarańczowych tonacjach. Tym razem w roli głównej wystąpiły "ciastowate" kwiaty marimekko - jeden z moich ulubionych motywów do malowania. Są duże, rozlewają się po całym szkle, niemalże obejmują całą wazę, dają dużo koloru ale także i wolnej przestrzeni na szkle. Wygladają jak wielkie kwiatowe łaty co przylgnęły do szkła :) To mój trzeci wazon z tym motywem. Podczas malowania tego wazonu dla odmiany postanowiłam poeksperymentować i pobawić się teksturą czyli nie gładkie nakładanie rzadkiej, rozlewajacej się farbki od brzegu do brzegu ale użyłam gęstniejącej pomarańczowej farbki witrażowej, która po wyschnięciu i nakładaniu na siebie 1 czy 2 warstw wyglada ja gęsty... żel (?) Do tego dodatkowe przeszkadzajace pociągnięcia i maźniecia pędzlem aby zasychajaca "skórka" farbki zyskała celową nierówność koloru. Jednym słowem przeszkadzałam jej spokojnie i gładko zaschnąć. Efekt taki jak na zdjęciu - żelowy, chropawy, przejaśnienia, zaciemnienia i celowe zacieki :) Jak Wam się widzi taka wersja wazonu?
Serdecznie zapraszam na zabawę typu blog hop - Twórczy Weekend 49! Linkowanie do czwartku!



